|
Pomógł prezydent Raczyński
Gość Niedzielny, nr 15, 13 kwietnia 2003, strona 28
Parafia Miłosierdzia Bożego została ustanowiona przez kard. Franciszka Macharskiego 25 grudnia 1989 roku. Jednak jej początki sięgają czasów pasterzowania kard. Karola Wojtyły. On to w latach siedemdziesiątych podjął starania o utworzenie nowej parafii i budowę kościoła na osiedlu Oficerskim, należącym wówczas do parafii św. Mikołaja. Jednak przedsięwzięcie to pozostało jedynie w sferze planów, gdyż ówczesne władze nie pozwoliły na ich realizację. Dopiero w 1982 r. ks. kard. Franciszek Macharski uzyskał u władz państwowych zapewnienie, że na osiedlu powstanie kościół. Miał być wybudowany w latach 1983-1985. Ale władze nagle zmieniły decyzję i odwołano obietnicę pozwolenia na budowę. Na placu przeznaczonym pod budowę kościoła miało powstać centrum handlowe. Protesty parafian w niczym nie pomogły. Sprawę przesądził jednak zaskakujący wszystkich fakt. Odkryto, iż właścicielem placu jest mieszkający w Londynie Edward Raczyński, prezydent RP na uchodźstwie. Ofiarował to miejsce na rzecz parafii. Ówczesne władze państwowe nie mogły już przeszkodzić w budowie przez tyle lat oczekiwanego kościoła.
W tym czasie centrum życia religijnego stanowiła mała kaplica (ok. 52 m2) przy ul. Bandurskiego, która służyła wiernym do 1992 roku. Było to dzieło ks. Antoniego Sołtysika (proboszcza parafii św. Mikołaja) i ks. Bogusława Czarnego. W 1985 r. kardynał skierował do pracy duszpasterskiej ks. Zygmunta Koska, który od roku 1989 roku jest proboszczem. Pozwolenie na budowę kościoła parafia uzyskała w 1991 r. Dzięki wielkiej ofiarności parafian budowa trwała zaledwie dwa lata. Pierwsza Msza święta została odprawiona w 1992 roku, a rok później kard. Franciszek Macharski poświęcił nowy kościół. Natomiast uroczystej konsekracji kościoła dokonał 5 listopada 2000 roku.
Obecnie parafia liczy około 8 tys. mieszkańców. Do kościoła na Mszę świętą w niedzielę uczęszcza około 2300 parafian. Zasmucający jest fakt, że ludzi ubywa. W minionym roku śmiertelność parafian trzykrotnie przekroczyła liczbę urodzeń. Jednak parafia tętni życiem. Działają w niej różne grupy duszpasterskie, które obejmują szerokie grono osób: dzieci,
młodzież oraz dorosłych. Zaangażowanie świeckich w życie parafii jest ogromne. Zdaniem ks. proboszcza, działalność w grupach zbliża ludzi, pozwala się poznać, znika poczucie anonimowości. Przykładem jest grupa charytatywna. Prowadzi ona kuchnię dla potrzebujących parafian. Każdego dnia przygotowuje obiady dla ponad 100 osób. Do pomocy przychodzą osoby starsze, samotne. Jest to znakomita okazja do tego, aby się spotkać, porozmawiać, zapomnieć o swojej samotności. Jest wiele osób, którym stan zdrowia utrudnia przychodzenie na posiłek. Dlatego codziennie 60 obiadów wolontariusze (harcerze, młodzież, sąsiedzi, emeryci) donoszą do domów.
Parafia od początku miała duże wsparcie modlitewne. Dziś Żywy Różaniec składa się z 16 róż, w tym: 10 róż kobiet, 2 mężczyzn, 2 chorych, 2 dzieci. Szczególną uwagę duszpasterze zwracają na duszpasterstwo dzieci i młodzieży. Jest oaza, grupa liturgiczna, duszpasterstwo akademickie. Gromadzą się oni na wspólnych spotkaniach i Mszach świętych. Oaza
przygotowuje oprawę liturgiczną na Mszę św. w niedzielę o godz. 9.30 oraz w piątki o 19.00. Kapłani organizują dla nich wyjazdy w czasie ferii i wakacji. W parafii działa również wiele grup dla dorosłych: Biuro Radia Maryja, oaza rodzin, chór
parafialny.
Jak mówi ks. proboszcz, parafia musi być wspólnotą rodzin. Każdy człowiek oprócz swojej rodziny potrzebuje rodziny o wymiarze duchowym, którym właśnie jest parafia.
Świątynia wraz z pasażem handlowym w 1999 r. w krakowskiej edycji konkursu czasopisma "Życie w Architekturze" na "Najlepszy Budynek Krakowa 1989-1999" otrzymała główną nagrodę w kategorii budynków użyteczności publicznej. Zaś w Warszawie na etapie ogólnopolskim konkursu kościół został uhonorowany nagrodą Krajowego Duszpasterstwa Środowisk
Twórczych i uznany za najlepszy obiekt sakralny w Polsce.
BEATA LEJKOWSKA
 Ks. Zygmunt Kosek
Urodził się w 1950 r. w Makowe Podhalańskim. Święcenia kapłańskie otrzymał 18 maja 1975 roku w Katedrze na Wawelu. Na obrazku prymicyjnym umieścił słowa "Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną". "Te słowa towarzyszą memu życiu kapłańskiemu. Staram się kroczyć drogą, którą wyznaczył mi Pan, Chociaż niekiedy nie jest to łatwe. Niejednokrotnie dostrzegam, że Bóg pisze prosto po krzywych liniach. Jeśli kroczy się za Nim, to nie można zbłądzić" - mówi.
Jako wikary pracował w Brzeziu w latach 1975-1978, w Nowej Hucie-Bieńczycach w latach 1978-1985. Jako duszpasterz na osiedlu Oficerskim jest od 1985 r., zaś proboszczem od dnia erygowania parafii Miłosierdzia Bożego 25 grudnia 1989 r. Jest również wicedziekanem dekanatu Kraków II. Uczy religii w Szkole Podstawowej nr 75.
Uważa, że dobry proboszcz przede wszystkim powinien być dobrym człowiekiem. Parafianie chcą widzieć w nim ojca, do którego można przyjść, porozmawiać, on wysłucha, pomoże. "My, księża, musimy być święci, wymagać od siebie, żyć na co dzień Ewangelią. Ludzie chcą widzieć w nas autentycznych świadków Chrystusa" - mówi.
Wolny czas spędza aktywnie, najczęściej chodząc po górach. Najchętniej wędruje po Beskidach i w okolicy Babiej Góry. Na swoim koncie turystycznym ma także przejście najdłuższym wąwozem świata Samaria na Krecie. |
Powrót: Napisali o nas - inne artykuły w prasie
Zobacz: Zarys dziejów i dzień dzisiejszy naszej parafii
|